oddalona galaktyka
WIDOK Z CHANDRY przypadku galaktyka oddalona od nas o około 7 mld lat świetlnych. Ponieważ nie jest ona idealną kulą ani nie leży dokładnie na jednej linii z kwazarem, drogi promieni świetlnych wytwarzających poszczególne obrazy mają różne długości: w przypadku obrazów B, C i D są odpowiednio dłuższe o 5, 9 i 16 dni świetlnych niż w przypadku obrazu A, co tłumaczy obserwowane opóźnienia zmian jasności (jeden dzień świetlny to około 86 średnic orbity Ziemi). W świetle widzialnym obrazy kwazara były wielokrotnie oglądane przez teleskopy naziemne i Kosmiczny Teleskop Hubble'a. Chandra pozwolił je obejrzeć w promieniach rentgenowskich. Okazało się wtedy, że tak jak w świetle widzialnym jeden z obrazów jest wyraźnie jaśniejszy od pozostałych. Obliczony dla niego stosunek jasności rentgenowskiej do jasności w świetle widzialnym ma jednak wartość znacznie większą niż taki sam stosunek obliczony dla innych obrazów. Z pozoru kłóci się to z fundamentalną właściwością soczewek grawitacyjnych, które w odróżnieniu od zwykłych soczewek są doskonale achromatyczne (światło o różnej długości fali skupiają w tym samym miejscu). W rzeczywistości nie ma tu jednak żadnej sprzeczności. Galaktyka jest zbiorem gwiazd, z których każda może stać się mikrosoczewką grawitacyjną, działającą niezależnie od soczewki galaktycznej. Gdy taka mikrosoczewka znajduje się dostatecznie blisko linii łączącej Ziemię z centrum kwazara, wytwarza dodatkowy obraz niewielkiego obszaru centralnego, z którego pochodzą promienie rentgenowskie. Obraz ten nakłada się na jeden z obrazów wytworzonych przez soczewkę galaktyczną i selektywnie wzmacnia go w zakresie rentgenowskim. Podobny efekt zaobserwowano niedawno w znacznie mniejszej skali w naszej Galaktyce, gdzie w roli „głównej soczewki" wystąpiła gwiazda, a dodatkowe wzmocnienie obrazu spowodowane było przez obiegającą ją planetę [patrz: Michał Różyczka „Polski sposób na planety", PANORAMA; Świat Nauki, czerwiec 2004].